Jest ich trzech.
Jeden duży.
Jeden mały.
Jeden całkiem maleńki.
Każdy wyjątkowy i tak bliski, że na samą myśl o Nich serducho odczuwa taki charakterystyczny dreszczyk.
Moi Chłopacy.
To dla Nich będzie to pisanie.
To o Nich będzie to pisanie.
To dzięki Nim będzie to pisanie.
I jestem jeszcze ja. Żona i Mama. Kobieta. Stęskniona za pisaniem.
Najwyższa pora rozpocząć przekuwanie Rzeczywistości w Słowa, bo pamięć jest zbyt zawodna.
A jest co pamiętać. Szczególnie odkąd zostałam Mamą dwóch Mężczyzn.
Wlaśnie zaczęła się Przygoda mojego Życia!!!
jej! Piszesz! Jak dobrze!!!! :)) Będę tu zaglądać jak za dawnych lat na tamtego bloga, bo takie pisanie to ja lubię :)
OdpowiedzUsuńCo do Antonia ;D chyba ich tu jednak za dużo w okolicy, choć chyba jakoś bardziej jednak by mi pasował ;p no cóż - pewnie zostanie ten nieokiełznany Jan - po pradziadku :)